Szukanie i wylewanie alkoholu to tylko dodatkowa motywacja dla alkoholika do poszukiwania coraz to nowszych metod na upicie się. W ten sposób człowiek wspiera alkoholika w uzależnieniu, zamiast je kontrolować. Chroń siebie przed współuzależnienie. Fakt, że reszta członków rodziny również zacznie pić, nie spowoduje, że alkoholik
— Najbardziej skuteczna była rozmowa z moim synem. Na pewno nie był jeszcze uzależniony, ale pił zbyt często i za dużo. Wkroczył na bardzo ryzykowną drogę. Pewnego razu wrócił do domu w nocy pijany. Obudziłem go o nieludzkiej porze, czyli o szóstej rano. Zapytałem, czy pamięta jak ja sam wyglądałem, gdy wracałem do domu pijany.
Odwyk alkoholowy – NFZ. Jeśli jesteś ubezpieczony, możesz skorzystać z odwyku alkoholowego na NFZ. Jedyne, co musisz posiadać, to dowód ubezpieczenia zdrowotnego. Jeśli jednak nie posiadasz ubezpieczenia, bardzo możliwe, że koszt twojego leczenia pokryje Ministerstwo Zdrowia.
Leczenie alkoholizmu; Leczenie narkomanii; Leczenie lekomanii; Detoks; Blog; Wydarzenia; Partnerzy; Kontakt; 502-225-315 Topolowa 12 30-199 Rząska/Kraków
Zarówno odwyk narkotykowy ( dowiedz się więcej ), jak i alkoholowy polega na kilkuetapowej terapii. W pierwszej kolejności przeprowadzane są zatem działania medyczne, czyli tzw. detoks narkotykowy ( zobacz więcej) lub alkoholowy, który polega na oczyszczeniu organizmu z nagromadzonych toksyn.
Wniosek o przymusowe leczenie narkomana czy alkoholika powinien uwzględniać w swoim uzasadnieniu: opis „stylu” picia czy zażywania narkotyków, czyli co, jak często i w jakich ilościach spożywa/zażywa osoba uzależniona, zachowanie chorego pod wpływem alkoholu/narkotyków, konsekwencje nałogu. Do pisma dołącza się także dowody
cfHM. Osobę uzależnioną należy zgłosić do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych przy urzędzie gminy/miasta. Komisja wszczyna wtedy stosowną procedurę zmierzającą do tego, aby sąd orzekł wobec danej osoby zobowiązanie do leczenia odwykowego. Jak zmusic ojca do leczenia alkoholizmu? W prawie polskim nie ma żadnej podstawy do przymusowego leczenia, gdyż powinno być dobrowolne. Jednak można się starać o postanowienie sądu do odbycia terapii przez alkoholika, składając wniosek do prokuratury o przymusowe leczenie członka rodziny. Co można zrobić z ojcem alkoholikiem? „Mój tata jest alkoholikiem” – życie dziecka w rodzinie alkoholowej „nie mów” – nie opowiadaj nikomu o tym, co dzieje się w rodzinie; „nie ufaj” – jeśli zaufasz, ktoś może cię skrzywdzić; zasada dotyczy zarówno obcych, jak i członków rodziny; „nie odczuwaj” – nie okazuj słabości i nie zagłębiaj się we własne uczucia. Jak można wysłać męża na przymusowe leczenie alkoholika? Najpierw musi zgłosić wniosek w gminie właściwej ze względu zamieszkanie lub pobyt uzależnionego małżonka. Małżonek powinien go złożyć wraz z dokumentami, które wskazują na problem alkoholowy współmałżonka do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Jak wysłać alkoholika na leczenie bez jego zgody? Aby móc leczyć alkoholika wbrew jego woli, w pierwszej kolejności należy złożyć wniosek w gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Następnie gminna komisja rozwiązywania lub prokurator kierują sprawę do sądu. Jak można skierować kogoś na leczenie odwykowe? W celu przyjęcia do całodobowego oddziału należy zgłosić się do miejscowej poradni leczenia uzależnień (Białystok, Optima – robi to rutynowo) i otrzymać skierowanie. Leczenie w tym systemie jest bezpłatne, a Pacjent nawet nie musi być ubezpieczony. Jak ojciec alkoholik wpływ na dziecko? Badania wykazują, że dzieci poczęte przez mężczyzn, którzy nadużywają alkoholu, mogą cierpieć z powodu deficytów rozwoju mózgu. Co więcej, obserwuje się, że tego typu problemy mają głównie chłopcy. Zaburzony rozwój w życiu płodowym to początek długiej listy konsekwencji choroby alkoholowej ojca. Gdzie mogę zgłosić ojca alkoholika? Po pomoc rodzina uzależnionego może zgłosić się również do gminnych lub miejskich komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, które działają w każdej gminie. W gestii komisji jest między innymi rozpoczęcie procedury nałożenia na uzależnionego obowiązku poddania się leczeniu – przymusowej terapii. Jak pomóc synowi ktory pije alkohol? Witam. Można zgłosić syna do Miejskiej Komisji Rozwiązywania Spraw Alkoholowych i urząd porozmawia z nim za Panią. Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników. Jak wysłać na przymusowy odwyk? Aby wysłać alkoholika na przymusowy odwyk, trzeba przede wszystkim złożyć odpowiedni wniosek do komisji gminnej ds. profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych właściwej ze względu na miejsce zamieszkania lub pobyt osoby, która ma zostać skierowana do ośrodka odwykowego. Jak skierować na przymusowe leczenie narkomana? Wniosek należy złożyć do Sądu Rejonowego Wydział Rodzinny i Nieletnich, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania osoby, której wniosek dotyczy. Jak długo trwa leczenie? Czasu przymusowego leczenia i rehabilitacji nie określa się z góry, nie może on jednak być dłuższy niż dwa lata. Jak wysłać kogoś na przymusowy odwyk narkotykowy? Analizując powołane wyżej przepisy, należy stwierdzić, że w przypadku osób pełnoletnich uzależnionych od substancji o działaniu psychoaktywnym nie można ich skierować na przymusowe leczenie odwykowe, jedynie sąd może zobowiązać skazanego do podjęcia stosownego leczenia lub terapii. Gdzie oddać alkoholika na leczenie? Decyzje może podjąć sąd rejonowy odpowiedni dla miejsca zamieszkania lub pobytu chorego. Pismo może kierować Gminna Komisja ds. Rozwiązywania Problemów Alkoholowych albo prokuratura i to do tych organów należy się zwrócić, aby starć się o przymusowe leczenie uzależnienia. Jak napisać wniosek do sądu o przymusowe leczenie alkoholika? można podać: – od ilu lat osoba zgłaszana nadużywa alkoholu, jak problem ten wygląda w ostatnim czasie, czy upija się, czy występują ciągi alkoholowe, ile jest dni przerwy pomiędzy ciągami, – jak zachowuje się będąc pod wpływem alkoholu – szczegółowo opisać co robi, – Jak zachowuje się w miejscach publicznych, np.
Spróbujmy podjąć bardo ambitny temat: Co zrobić, aby alkoholik podjął leczenie odwykowe. Jestem mocno przekonany, że jest to temat szczególnie interesujący. Większość rozmów z osobami mającymi w swoim najbliższym otoczeniu alkoholika sprowadza się do pytań typu: Co zrobić, by mój mąż podjął leczenie odwykowe? W jaki sposób syna namówić na leczenie? Czy jest jakiś sposób, by ojca skłonić do podjęcia leczenia odwykowego? Powiedziałem, że jest to ambitny temat, ponieważ już na wstępie trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że my nie mamy wielkiego wpływu na życie drugiego człowieka w ogóle a tym bardziej na życie człowieka uzależnionego. W programie dla grup samopomocowych AA skupiających osoby żyjące w bezpośredniej bliskości alkoholika w pierwszym kroku chodzi wprost o uznanie bezsilności wobec picia bliskiej osoby. Wyglądałoby na to, że na to czy ktoś będzie dalej pił czy podejmie leczenie i przestanie pić nie ma wpływu ani żona, ani matka, ani inna bliska osoba. Z drugiej jednak strony w psychoterapii uzależnień jest mowa o tzw. metodzie interwencji. Jeżeli jest ona dobrze przygotowana pod okiem dobrego profesjonalisty, to ponoć gwarantuje w blisko osiemdziesięciu procentach, że osoba uzależniona podejmie leczenie odwykowe. Myślę, że najbardziej obiektywne, najbliższe prawdy jest podejście pośrednie. Nie mamy więc do końca wpływu na to, czy ktoś podejmie leczenie czy nie. Jednak przez swoją postawę możemy kogoś skłaniać w kierunku podjęcia leczenia, lub przed tym leczeniem nieświadomie powstrzymywać. Powiedziałem nieświadomie, gdyż jak do tej pory nie zdarzyło mi się spotkać nikogo, kto chciałby, by bliska mu osoba pogrążała się w nałogu i zmierzała ku śmierci. Z drugiej jednak strony bardzo dużo osób pragnących trzeźwości alkoholika, przez swoją postawę faktycznie przyczynia się do podtrzymywania jego picia. Najpierw może pokrótce scharakteryzuję tę niewłaściwą postawę, gdyż jest ona nader często spotykana. Krótko mówiąc polega ona na odcinaniu alkoholika od konsekwencji jego picia. Ma to miejsce wówczas, gdy np. żona bierze na siebie konsekwencje picia. Przykłady: Alkoholik z powodu picia w poniedziałek nie poszedł do pracy, a żona zadzwoniła do szefa i powiedziała, że jest chory. Alkoholik pożyczył od sąsiada pieniądze na wódkę, mówiąc, że potrzebuje ich na lekarstwa dla dziecka, a żona potem ten dług spłaca. Alkoholik pijany usnął na podłodze, a żona nie wpuszcza sąsiadki do mieszkania, załatwia ją w drzwiach, żeby ta nie zobaczyła, że jej mąż jest pijany, a on żeby się potem nie musiał tego wstydzić. Na tym tle można postawić całkiem zasadne pytanie: Niby dlaczego ma on się leczyć. Przecież on nie widzi negatywnych skutków swego picia. Nie widzi, bo najbliższa mu osoba nie pozwala mu tego zobaczyć. Jeżeli gdy się upije, żona go sprowadza do domu, zdejmuje z niego ubranie i kładzie do łóżka, a potem wypierze jego zabrudzone ubranie, zanim wytrzeźwieje i się obudzi. Czy w innej sytuacji: Jeśli po pijanemu wszczyna awantury, a żona nie wzywa policji, pozbiera skorupy z rozbitego talerza, a następnego dnia koleżance w pracy powie, że ten siniak pod okiem, to dlatego, że przewróciła się zmywając schody. To niby dlaczego on ma podejmować decyzję o pójściu na jakiś odwyk. Jemu będzie bardzo wygodnie pić dalej. Tak więc podstawową zasadą działania na rzecz skłonienia alkoholika do podjęcia leczenia, to pozwolić mu na ponoszenie konsekwencji własnego picia i czynów popełnionych po pijanemu. To przestać być dla niego przysłowiowym materacem, który pozwala mu łagodnie i bezboleśnie lądować po każdej pijackiej eskapadzie. To stosować wobec niego zasadę miłości twardej i wymagającej. Tylko wówczas jest szansa, że niejako na nim wymusimy decyzję o podjęciu leczenia odwykowego. Użyłem tutaj słowa wymusimy, gdyż tak naprawdę, to w pełni dobrowolnych pacjentów w placówkach odwykowych nie ma. Obecne moje stwierdzenie może wydawać się jeszcze bardziej dziwne, dlatego spróbujmy je w kilku zdaniach wyjaśnić. Otóż w placówce odwykowej zazwyczaj jest znaczna ilość pacjentów, którym sąd nakazał podjęcie leczenia odwykowego. To, że oni są pacjentami przymusowymi zapewne jest dla nas oczywiste. A reszta? Reszta będzie uważała, że na leczenie przyszli dobrowolnie, z własnej chęci. Czy rzeczywiście tak jest? Jeśli któryś z nich tak twierdzi, a co więcej, jeśli tak jest przekonany, to trzeba się temu dokładniej przyjrzeć. I jeśli się tak dokładniej przyjrzymy tym dobrowolnym pacjentom, to okaże się, że tak naprawdę, to dobrowolnego pacjenta w całej grupie nie ma żadnego. Jednego do leczenia zmusiła żona, mówiąc, że się z nim rozwiedzie, jeśli nie przestanie pić. Drugiemu kierownik w pracy oświadczył, że bez zaświadczenia o odbytym leczeniu odwykowym nie może liczyć na podtrzymanie umowy o pracy, a tymczasem w dzisiejszych czasach takie duże bezrobocie. Komuś innemu lekarz powiedział, że jeżeli nie zamierza skończyć z piciem, to nie mają sensu żadne wysiłki w celu leczenia choroby, która powstała i rozwija się w związku z piciem. Tak więc nie ma dobrowolnych pacjentów w placówce odwykowej. Zresztą, jeśli ktoś takich się spodziewał, to dobrze gdyby uświadomił sobie absurdalność takich oczekiwań. Czy człowiek może tak całkiem dobrowolnie zdecydować się na pójście do placówki odwykowej? Przecież pójść na odwyk, to nie to samo, co pojechać na wczasy, czy pójść na leczenie w jakimś innym oddziale szpitalnym. Pójść na odwyk, to oficjalnie przyznać się, że jestem alkoholikiem. A co to znaczy w naszej społeczności, w której słowo alkoholik nadal powszechnie uważane jest za słowo obraźliwe? Dla człowieka uzależnionego, pójść na odwyk, to jak gdyby zgodzić się na to, że jestem najgorszy, że jestem elementem tak zwanego marginesu społecznego. Nie dziwmy się więc, że tak trudno jest człowiekowi uzależnionemu podjąć decyzję o leczeniu, że nie można spodziewać się tego, by na leczenie poszedł całkiem dobrowolnie. Chciałbym teraz podać ze dwa przykłady na to, że zdecydowaną, twardą postawą można alkoholika zmusić do podjęcia leczenia odwykowego. Bardzo często opowiadam te przykłady, a opowiadam je z dwóch powodów. Po pierwsze niestety rzadko spotykam się z tym, by żona zastosowała wobec pijącego męża zasady tzw. twardej miłości, by w swojej postawie była konsekwentna. Po drugie: Przykłady, które przytoczę pokazują, że może być wyjście nawet w takiej sytuacji, która zdaje się być sytuacją bez wyjścia. Najpierw opowiem historię, którą usłyszałem od jednej z kobiet z Al-Anon . Otóż jej mąż pił od wielu lat. Ona z kolei przez wiele lat tolerowała jego picie i to, że z powodu picia zaniedbywał zarówno rodzinę, jak i pracę w gospodarstwie. Czuła się zmuszona do przejęcia odpowiedzialności za prace polowe i te prace podejmowała. Aż przyszedł taki rok, kiedy powiedziała sobie: dosyć tego. Przyszły żniwa, a mąż jak gdyby nigdy nic rozpoczął wielodniowe picie. Wcześniej w podobnej sytuacji, troszczyła się o to, by zebrać zboże. Teraz postanowiła tego nie robić. Rodzina próbowała ją namówić, by się zajęła zbiorem, przecież to zboże, tak nie można. A ona zaparła się i nie. Kiedy jej mąż skończył ciąg picia, już dawno było po żniwach ludzie zboża pokosili i pozwozili. Tylko na ich polu zostało sczerniałe, przerośnięte. Do skoszenia się już nie nadawało. Trzeba je było jedynie przyorać. Mąż tak to przeżył, tyle wstydu się najadł, że postanowił zrobić coś ze swoim piciem. Jeśli dobrze pamiętam, na terapii odwykowej nie był, ale zaczął chodzić na mityngi grupy Anonimowych Alkoholików i od dawna utrzymuje abstynencję. Drugi przykład. Mąż pił i po pijanemu zachowywał się agresywnie. Bywało, że żona z siniakami chodziła do pracy. Wcześniej wniosła sprawę o znęcanie się nad rodziną. Dostał wówczas wyrok w zawieszeniu. To co można było w tej sytuacji zrobić, to pisać podanie o odwieszenie wyroku. Tymczasem on się wygrażał mówiąc: Spróbuj mnie wsadzić do więzienia, to jak wyjdę, to ja ci dopiero pokażę. Ona sama także miała pewne wątpliwości- czy nie spełni swoich gróźb, czy z więzienia wyjdzie lepszy? Jak sobie poradzi sama z dziećmi, gospodarstwem i pracą. Wreszcie zdecydowała się zrobić tak. Napisała podanie o odwieszenie wyroku z obszernym uzasadnieniem. Kiedy mąż przestał pić pod koniec tygodnia powiedziała do niego: Jeżeli w poniedziałek nie zgłosisz się na leczenie odwykowe, to ja we wtorek jadę z podaniem o odwieszenie tobie wyroku za znęcanie się nad rodziną. Na potwierdzenie tych słów przeczytała napisane wcześniej podanie. Mąż najpierw oniemiał, potem na przemian to groził, to obiecywał poprawę oczywiście bez leczenia. Na obietnice powiedziała: Już je nie raz w swoim życiu twoich ust słyszałam i nic z tego nie wyszło. Na groźby miała także krótką odpowiedź: Ja i tak bezpieczna przy tobie się nie czuję, nie mam więc już nic do stracenia. W żadne inne dyskusje nie wchodziła. Kiedy przyszedł poniedziałek, mąż zgłosił się do oddziału odwykowego i zapisał się na leczenie. Leczenie ukończył, od kilku lat już nie pije, do ich domu wróciło szczęście. Aby skłonić kogoś do podjęcia decyzji o leczeniu, trzeba pozwolić mu na ponoszenie konsekwencji picia i czynów dokonanych po pijanemu. Z drugiej jednak strony ważne jest, by w człowieka wlać nadzieję, by pokazać mu, że może zmienić swoje życie, że może nie zadawać cierpienia swoim bliskim i sam nie musi cierpieć. Ważne jest też, by pokazać mu miejsce, gdzie może uzyskać pomoc i że ta pomoc jest skuteczna. Ks. Andrzej Kieliszek
Dołączył: 2012-02-19 Miasto: Toruń Liczba postów: 1485 24 czerwca 2014, 19:25 Dziewczyny, założyłam kiedyś tutaj temat o chłopaku, wtedy zastanawiałam się czy z nim być. Po przeczytaniu waszych odpowiedzi i wielu przemyśleniach na jego temat, doszłam do wniosku że nie chcę się pakować w takie bagno. On to zrozumiał i dał mi spokój. Ja nie chcę z nim być,mimo że na początku było mi ciężko zerwać z nim kontakt, to teraz wiem że dobrze zrobiłam .Od czasu do czasu napiszę do mnie coś w stylu co tam. ja mu odpisuje ale to nie jest już to samo co kiedyś, z czego się bardzo cięszę,. Ale mimo to że nie chce już z nim być, chciałabym mu jakoś pomóc, bo wiem że on sam sobie nie poradzi. Zacznę od tego że zaczął znowu pić i jak na alkoholika przystało twierdzi że nie ma z tym problemu, a ja wiem że ma i to duży, z tego co wiem przez tydzień nie było go w domu, cały czas pił..Wiem od jego mamy że dzisiaj jechał do miasta niby po list z sądu, do tej pory nie wrócił. Znam go już na tyle dobrze że wiem że on po prostu pije. I jak się rozkręci to nie będzie go następny tydzień, a jutro ma iść do pracy. I tak się zastanawiam czy ja chcę tak naprawdę pomóc jemu czy może jego matce, nie zasłużyła kobieta na takie cierpienie,zamartwianie się o syna. Już tyle razy o niego walczyła a on zawsze stawiał na swoim. Powiedzcie mi co ja mam w tej sytuacji zrobić? Ja wiem że on musi chcieć się leczyć, ale co jęsli on twierdzi że nie ma z alkoholem problemu.? Edytowany przez Kasik19933 24 czerwca 2014, 19:44 Fuffa 24 czerwca 2014, 19:38 można kogoś teoretycznie zmusić do leczenia odwykowego, ale moim zdaniem nie ma to sensu- żadna terapia pod przymusem nie odnosi dobrych skutków... Dołączył: 2013-08-14 Miasto: Liczba postów: 2378 24 czerwca 2014, 19:39 Nic nie zrobisz. TO ON MUSI CHCIEC SIE LECZYC Dołączył: 2010-11-24 Miasto: Dolina Słoni Liczba postów: 14444 24 czerwca 2014, 19:39 A co Ty możesz zrobić ?NIC !On sam musi dojść do tego że jest alkoholikiem i potrzebuje coś o tym ....... Mój tata pił ....Ale jak na alkoholika miał "dziwne" ciągi "dziwne" ? Ano pił 2 tygodnie pod koniec wiosny i 2 tygodnie na początku zimy ...Od rana,do wieczora....A potem cisza! Ani łyka wódy ! Oczywiście przez ten czas wyglądał jak typowy menel :/Prośby,błagania,szantaże i inne cuda wianki - nie pomagały! Obiecywał jak była wiosna ....i dotrzymywał czasu do zimy :PA potem nagle ( pewnie od naszego marudzenia) zgodził się na wszywkę - którą po paru miesiącach sobie sam Nawet chodziliśmy z nim na mitingi do w końcu prosić,błagać,robić się staczać - ok, droga stał się CUD - przestał nie pił przez 10 lat .....Aż do października 2013 :/ Wtedy pił (ciężko mi stwierdzić - max 3-4 dni) .Potem cisza do bodajże lutego/marca tego roku bo potem przez 2 dni pił wiesz co ? Gadałam ojcu ile wlezie by się się nie staczał ( chodź wiem że pił bo miał poważne problemy).Ale nagle sam nas prosił że sam nie da sobie teraz rady i błagał nas byśmy zawieźli jego do jemu 8 tygodniowy pobyt nad morzem :D - jest to ośrodek zamknięty dla od 28 maja jest już "na wolności" , widzę że jemu ten ośrodek dał dużo - tam są specjaliści ! , spotkania , rozmowy i wierzę że będzie już tylko lepiej. Dołączył: 2013-08-14 Miasto: Liczba postów: 2378 24 czerwca 2014, 19:40 ludzie nawet jak skieruje sie kogos na przymusowe leczenie, zaraz po przekroczeniu progu moze sie wypisac na wlasne zyczenie. Dołączył: 2010-11-24 Miasto: Dolina Słoni Liczba postów: 14444 24 czerwca 2014, 19:42 można kogoś teoretycznie zmusić do leczenia odwykowego, ale moim zdaniem nie ma to sensu- żadna terapia pod przymusem nie odnosi dobrych skutków...Na siłę nic nie zagraża otoczeniu - nie ma załatwisz tylko jak ktoś jest niebezpieczny. Dołączył: 2014-01-14 Miasto: Liczba postów: 1702 24 czerwca 2014, 19:47 Jak dziewczyny pisza: jak nie bedzie mial swojego postanowienia, to nic nie zrobisz. Osrodki odwykowe sa "otwarte", czyli wychodza kiedy chca itp. zasada jest taka ze jesli przyjdzie pijany, albo chociaz troszeczke poczuja alkohol, taka osoba zostanie usunieta, a na jej miejsce jest wielu. Nie ma czegos takiego jak zamkniety osrodek odwykowy dla alkoholikow...zreszta zwykle do takiego osrodka nie jest tez latwo sie dostac, znam tylko jedna droge jako nakaz sadowy, gdyz moja matula jest kuratorem, ale po "cywilnemu" tez sie da, trzeba tylko znalezc osrodek i zapytac o "wymogi" :) Edytowany przez Goecja 24 czerwca 2014, 19:49 Dołączył: 2014-02-12 Miasto: Alicante Liczba postów: 4770 24 czerwca 2014, 19:48 jak sam nie będzie chciał iść na leczenie to nic nie wskórasz....mojej koleżanki ojciec jest alkoholikiem od 30 lat i nie chce się leczyć a rodzina nic tu nie zadziałała ,była wzywana policja i też nic nie pomogło, Dołączył: 2012-12-11 Miasto: Torbowo Liczba postów: 259 24 czerwca 2014, 19:48 nie wiem czy mozna cos zdzialac, tez walcze z ojcem od wielu lat, sama, bo nikogo wiecej juz nie mamy, ojciec pije wodke, tygodniami, od rana do wieczora, ma marskosc watroby, zadne prosby, grozby, blagania, krzyki, placze, nic nie daje. czasami na chwile, czasami na kilka dni-tydzien-dwa max. mozna zlozyc wniosek do gminnej komisji rozwiazywania problemow alkoholowych , chyba dziala w wiekszosci miast w urzedzie miasta. tyle ze skladajac taki wniosek trzeba miec jakies powody i raczej jak napiszesz, ze jestes znajoma i zal Ci matki to niewiele moze dac. u mnie odpowiedz przyszla po roku (gdzie przy chorobie ojca kazdy lyk alkoholu jest zabojczy), mielismy sprawe w sadzie, gdzie oczywiscie obiecal ze bedzie sie leczyl w osrodku aa, do ktorego rzecz jasna nie poszedl. po kolejnym pol roku dotarl do nas przyznany rowniez przez sad kurator, ktory ma odwiedzac raz w miesiacu i sprawdzac czy tata nie pije, no i co z tego, jak nast dnia ojciec poszedl po wodke. dobrze ze rozstalas sie z tym facetem, zyc z takim czlowiekiem to koszmar. ojca sobie nie wybieralam i mimo ze niszczy mi zycie to kocham go ponad wszystko, ale samemu swiadomie nie wybierajmy sobie takiego zycia. Dołączył: 2014-01-14 Miasto: Liczba postów: 1702 24 czerwca 2014, 19:53 Tez mam ojca alkoholika - agresora do tego. Na szczescie juz nie mieszkam w domu rodzinnym ...Z matka probowalismy wsadzic go sila /sadownie na odwyk. Zapomnij :) jest tyle papierkowej roboty, kruczkow i innych malych druczkow, ze ojciec sie wywinal "złym stanem zdrowia". Mial isc do psychologa - nie poszedl, mial isc na grupe aa - ominal szerokim lukiem, dalej pije, mial juz chyba ze 2-3 stany przed udarowe. Twarda sztuka, i tyle :) A jest juz kolo 60-tki.
Uzależnienie od alkoholu dotyczy niemal 10% naszego społeczeństwa i rujnuje życie rodzinne setek tysięcy osób. Osoba uzależniona od alkoholu ma tendencję do wypierania swojej choroby, twierdząc, że jest w stanie zapanować nad piciem alkoholu. Prawda jest jednak taka, że człowiek, który jest pod wpływem alkoholu, traci zdolność racjonalnego myślenia. Mimo to nadal ma prawo do podejmowania różnego rodzaju decyzji i czynności prawnych. Co można zrobić w takiej sytuacji? Czy można leczyć alkoholika bez jego zgody? Czy leczenie przymusowe jest dopuszczalne? Spis treściAlkoholizm – czym jestPrzymusowe leczenie odwykoweKiedy można wysłać alkoholika na przymusowe leczenie alkoholoweGdzie złożyć wniosek?Co należy dołączyć do wniosku?Leczenie alkoholizmu – gdzie się zgłosić?Kto może skierować alkoholika na przymusowe leczenieWniosek o przymusowe leczenie alkoholika – wzór Alkoholizm – czym jest Alkoholizm to choroba postępująca, która przejawia się zarówno fizycznym, jak i psychicznym uzależnieniem od alkoholu. Nałóg alkoholowy krok po kroku wyniszcza cały organizm, a kiedy jest nieleczony, może prowadzić nawet do śmierci. W sytuacji, kiedy alkoholik stanowi zagrożenie dla siebie i otoczenia, a nie chce podjąć leczenia, można skierować go na terapię bez jego zgody. W jaki sposób leczyć alkoholika bez jego zgody? Przymusowe leczenie odwykowe Z roku na rok coraz więcej osób ma problem ze spożywaniem alkoholu. Kiedy pomimo poddania się leczeniu, nic się nie poprawia, a uzależnienie przybiera na sile, stanowiąc zagrożenie życia zarówno dla alkoholika, jak i jego najbliższych, istnieje możliwość częściowego lub całkowitego ubezwłasnowolnienia alkoholika i skierowania go na przymusowy odwyk. Kiedy alkoholik sam nie stawi się na przymusowe leczenie wymuszone przez orzeczenie sądu, możliwe jest przymusowe doprowadzenie osoby uzależnionej do ośrodka odwykowego. Należy jednak pamiętać, że pobyt w ośrodku zamkniętym to nie to samo, co pobyt w zakładzie karnym. Ośrodek odwykowy nie ma mocy prawnej, aby zatrzymywać osobę uzależnioną wbrew jej woli. Mimo wszystko takie przymusowe leczenie często dla osób uzależnionych jest impulsem do zmiany swojego życia. Kiedy można wysłać alkoholika na przymusowe leczenie alkoholowe Samo przebywanie w towarzystwie osoby uzależnionej od alkoholu bardzo często jest niebezpieczne, a co dopiero życie z nim pod jednym dachem. Zgodnie z ustawą „O wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi” najbliżsi alkoholika mogą ubiegać się o jego ubezwłasnowolnienie. Przymusowe leczenie odwykowe jest możliwe w sytuacji, kiedy zachowanie chorego powoduje: rozkład życia rodzinnego,demoralizację małoletnich,uchylanie się od pracy,zakłócanie porządku publicznego,zagrożenie zdrowia, a nawet życia. Wiele osób boi się podejmować tak radykalne rozwiązania, jak zamknięcie najbliższej osoby w ośrodku, jednak bardzo często jest to jedyna szansa na to, aby ochronić zarówno osobę uzależnioną, jak i siebie oraz najbliższych. Gdzie złożyć wniosek? Aby złożyć wniosek o przymusowe leczenie alkoholika, w pierwszej kolejności należy udać się do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Po złożeniu wniosku sąd rejonowy powołuje biegłych psychiatrów, których zadaniem jest określenie, czy rzeczywistość pokrywa się z zebraną dokumentacją i czy leczenie alkoholika w ośrodku zamkniętym naprawdę jest koniecznie. Kiedy dojdzie do ubezwłasnowolnienia całkowitego, alkoholikowi zostaje przydzielony opiekun, z kolei przy ubezwłasnowolnieniu częściowym obowiązuje nadzór kuratora, którego rola może być pełniona przez członka rodziny. Sędzia po zapoznaniu się z materiałem dowodowym oraz opinią biegłego może skierować alkoholika do ośrodka leczniczego na dodatkową obserwację. Jednak zanim do tego dojdzie, odbywa się przesłuchanie osoby uzależnionej. Jeśli sąd uzna, że problem alkoholowy jest na tyle poważny, że oskarżony nie radzi sobie z nałogiem, nie wykazuje chęci poprawy i przyczynia się do demoralizacji małoletnich czy systematycznego zakłócania spokoju, wtenczas wydaje decyzję o podjęciu przymusowego leczenia odwykowego. Co należy dołączyć do wniosku? Sam wniosek to nie wszystko. Do wniosku dołącza się zebraną dokumentację wraz z opinią biegłego. Dodatkowo należy dołączyć skrócony odpis aktu urodzenia osoby uzależnionej oraz osoby składającej wniosek. Przede wszystkim do wniosku należy dołączyć dowody, które potwierdzą słuszność poddania chorego leczeniu odwykowemu. Co może stanowić dowody? W tym celu można wykorzystać np. protokoły interwencji policji, rachunki za opłacenie izby wytrzeźwień, rachunki ze sklepów monopolowych, zeznania świadków, orzeczenia lekarskie chorego lub orzeczenie psychologa szkolnego. Niezbędne będą wszystkie przesłanki potwierdzające chorobę alkoholową bliskiej osoby, które mają negatywny wpływ na młodzież, życie rodzinne czy porządek publiczny. Leczenie alkoholizmu – gdzie się zgłosić? Sieć prywatnych przychodni leczenia uzależnień Nasz Gabinet już od ponad 20 lat z powodzeniem pomaga ludziom wytrwać w trzeźwości i pokonać alkoholizm. Nasze poradnie zlokalizowane są w 15 największych miastach w Polsce. Skontaktuj się z nami, aby poznać pełną ofertę leczenia alkoholizmu w naszej przychodni. Pierwszy etap terapii uzależnień to zazwyczaj detoks alkoholowy. Pozwala on przerwać ciąg alkoholowy i przygotowuje uzależnionego do dalszej terapii. Następnym etapem, który stanowi skuteczną pomoc w leczeniu alkoholizmu, jest zabieg wszycia leku esperal, który wywołuje awersję do spożywania alkoholu. Równocześnie pacjent odbywa terapię z psychologiem, która pozwala mu walczyć ze strachem czy niską samooceną i dzięki której odzyskuje on równowagę psychiczną. Kto może skierować alkoholika na przymusowe leczenie Osoby dotknięte chorobą alkoholową to nie tylko osoby uzależnione, ale także najbliższa rodzina, która w takiej sytuacji cierpi najbardziej. Życie z alkoholikiem bardzo często jest równoznaczne z brakiem pieniędzy, demoralizacją dzieci czy ciągłymi obawami i brakiem poczucia bezpieczeństwa. To właśnie rodzina może namówić chorego do podjęcia leczenia. Kiedy jednak alkoholik lekceważy wszelkie prośby, a sytuacja z dnia na dzień staje się coraz gorsza, rodzina może złożyć wniosek o przymusowe leczenie. żona/mąż,rodzice,dzieci,dziadkowie,wnuki,prawnuki,rodzeństwo,przedstawiciel ustawowy,prokurator. Wniosek o przymusowe leczenie alkoholika – wzór Poprawnie wypełniony wniosek i zgromadzenie odpowiedniej dokumentacji dowodowej to podstawa do rozpoczęcia postępowania prawnego. W wielu miastach możesz skorzystać z darmowej pomocy prawnej, gdzie specjaliści nieodpłatnie pomogą Ci wypełnić wniosek. Wsparcie możesz otrzymać nawet od osób z wykształceniem prawniczym, którzy świadczą pomoc na specjalistycznych grupach w mediach społecznościowych. Zobacz także Ciąg alkoholowy Dawka śmiertelna alkoholu
Na chorobę alkoholową cierpi coraz większa część naszego społeczeństwa. Skutkiem alkoholizmu jest destabilizacja wszystkich sfer życia osoby uzależnionej, a w większości przypadków także osób w jej najbliższym otoczeniu. Nic zatem dziwnego, że rodzina i najbliżsi osoby uzależnionej próbują interweniować. Próbują nakłonić alkoholika do tego, aby nie pił, aby poszedł się leczyć. Chcą pomóc. Jednak w 99% przypadków wszystkie te działania kończą się niepowodzeniem. W pracy terapeutycznej bardzo często spotykam się z pytaniami typu: Jakie argumenty trafiają do alkoholika? Jak zmotywować alkoholika do leczenia? Jak zmusić alkoholika do leczenia? Jak radzić sobie z alkoholikiem? Jak pomóc alkoholikowi? W dzisiejszym artykule postaram się odpowiedzieć na wszystkie te pytania. Odpowiedzi mogą być dla niektórych zaskakujące, jednak każda z nich oparta jest na moim wieloletnim doświadczeniu w pracy z osobami uzależnionymi i współuzależnionymi. Pomoc dla alkoholika? - Zacznij od siebie Uczestnictwo w trwałej, destrukcyjnej sytuacji, gdzie bliska osoba nadużywa alkoholu w sposób patologiczny wiąże się z wieloma przykrymi konsekwencjami. Najpoważniejszą z nich jest zjawisko współuzależnienia. W większości przypadków jednak osoby dotknięte współuzależnieniem nie zdają sobie z tego sprawy. Dlaczego o tym mówię? Aby pomóc alkoholikowi, należy w pierwszej kolejności zadbać o swoją kondycję psychiczną. Kontakt z psychoterapeutą lub terapeutą uzależnień pozwoli przede wszystkim na zrozumienie swojej obecnej sytuacji. zrozumienie siebie - motywów swoich działań, poznanie mechanizmów, które rządzą współuzależnieniem, poznanie odpowiedzi na pytania: dlaczego jestem współuzależniony/a, dlaczego cierpię, dlaczego z moich działań i interwencji nie wynika nic korzystnego, dlaczego jest mi coraz gorzej, dlaczego muszę stale wszystko kontrolować, i wiele innych. Na takich spotkaniach najważniejsza jest osoba współuzależniona (a nie alkoholik) i to na niej koncentruje się rozmowa i proces terapeutyczny. W trakcie dowiaduje się, w jaki sposób pomóc przede wszystkim sobie, a dopiero później osobie uzależnionej. Zyskuje wiedzę: jak działają mechanizmy uzależnienia, dlaczego alkoholik zachowuje się w ten, czy inny sposób, dlaczego interwencje nie przynoszą oczekiwanych skutków, jak pomóc alkoholikowi. Jak pomóc alkoholikowi? Specyficzne traktowanie alkoholika - czego nie robić Dla wielu osób słowo „pomoc” jest bardzo proste i oznacza działanie podjęte dla dobra innej osoby lub sprawienie, że jej trudna sytuacja będzie mniej uciążliwa. W przypadku alkoholizmu, który znany jest jako choroba kłamstw i zaprzeczeń, taka pomoc po prostu nie działa. Przynosi wręcz odwrotny skutek. Podam przykłady. Kiedy alkoholik wraca do domu pijany i upada na ziemię, lub robi to w jakimś miejscu publicznym, jego bliscy z przychodzą z pomocą i podnoszą go. Przenoszą w inne miejsce, kładą do łóżka. Kiedy alkoholik zwymiotuje na swoje ubrania, pobrudzi je, zniszczy, podziurawi - bliscy piorą ubrania, szyją, czyszczą. Kiedy alkoholik zaśpi, zapije, lub ma takiego kaca, że nie jest w stanie iść do pracy - bliscy załatwiają mu zwolnienie lekarskie lub usprawiedliwiają nieobecność u szefa. Ukrywanie przed światem problemu osoby uzależnionej i tuszowanie jej negatywnych zachowań. Wszystkie te działania stwarzają komfort chorobie alkoholowej i umożliwiają jej rozwój. Załatwianie za osobę uzależnioną negatywnych skutków jej działań SZKODZI temu człowiekowi. A pomaga chorobie. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że ciężko jest nie „pomóc” osobie, którą się kocha, która jest dla nas ważna. Właśnie w tym momencie uruchamiają się mechanizmy współuzależnienia, a także czysto-ludzkie poczucie winy - „jak to - potrzebuje pomocy, a ja nie pomagam”? Jeżeli istnieje chociaż minimalny komfort picia i alkoholik nie odczuwa konsekwencji swojego zachowania to nie ma szans na leczenie. Dopiero gdy osoba uzależniona zacznie na własnej skórze doświadczać konsekwencji swoich działań, pojawia się szansa, że skorzysta z możliwości leczenia. Bardzo często zdarza się, że pomimo ponoszonych konsekwencji uzależnieni nie idą się leczyć. Skoro wiemy już, czego nie robić, porozmawiajmy o tym, co zrobić możemy. Jak radzić sobie z alkoholikiem? Alkoholizm jest chorobą kłamstwa i manipulacji - potrzebuje zamknięcia i ukrycia. Pierwszą zasadą jest odkrycie tej choroby. Nie wolno udawać, że nic się nie dzieje. Nie wolno ukrywać alkoholizmu. Nie bagatelizować. Nie minimalizować. Ważne jest jasne i otwarte mówienie o tym, że to jest poważna choroba, która wymaga leczenia. Bez tzw. owijania w bawełnę. Nie pomagamy i nie ukrywamy problemu. Nie stwarzamy komfortu do picia. Nie leczymy alkoholizmu w domu. Dlaczego? Żadnej poważnej chronicznej choroby nie leczy się w domu! Alkoholika nie da się racjonalnie przekonać. Siąść przy stole, porozmawiać, udowodnić swoją rację i namówić do leczenia. To tak nie działa. Uzależniony nie powie „tak, już wiem, że jestem chory, z chęcią idę się leczyć”. Nie strasz, jeżeli czynami nie potwierdzasz swoich słów. Inaczej jesteś niewiarygodny/a, a mechanizmy choroby alkoholowej szybko zorientują się, że kłamiesz i nic nie będą sobie robić z Twojego straszenia. W wielu przypadkach potrzeba tygodnia, a nawet dwóch ciężkiej, intensywnej pracy terapeutycznej w Ośrodku, aby alkoholik uzmysłowił sobie, że jest chory. Alkoholika trzeba zmusić do leczenia, ponieważ żaden nie zdecyduje się na to dobrowolnie. Uzależnieni trafiają na leczenie pod przymusem lub groźbą utraty czegoś cennego (rodziny, pracy, domu). Osoba uzależniona nie idzie się leczyć dlatego, że chce. Alkoholizm nie pozwala mu myśleć w taki sposób, nie powie mu logicznie, że powinien się leczyć. Nie jesteś z rodziny, chcesz pomóc alkoholikowi - co robić? Jeżeli nie należysz do rodziny, ale zwyczajnie zależy Ci na osobie uzależnionej - jesteś kolegą, znajomym, przyjacielem. Jak możesz pomóc alkoholikowi? Przede wszystkim, jw. nie ukrywaj problemu. Otwarta, szczera rozmowa jest kluczowa. ”Widzę co się dzieje, zależy mi na Tobie, jesteś chory - wymagasz leczenia”. Przyjaciele i znajomi również są narażeni na manipulacje choroby alkoholowej. Alkoholik może próbować minimalizować koszty swojego picia wysługując się innymi. ”Porozmawiaj z moją żoną, bo mi nie wierzy, powiedz, że byłem u Ciebie”, „załatw mi zwolnienie do pracy”. Odmawiamy. Nie pomagamy chorobie alkoholowej się rozwijać. Nie spotykamy się dobrowolnie z alkoholikiem, kiedy znajduje się pod wpływem. Nie proponujemy wspólnego picia. Jakie argumenty trafiają do alkoholika - przykłady Czyli jak rozmawiać z alkoholikiem Argumenty, którymi posługujemy się w rozmowie z alkoholikiem: ”skoro wybierasz picie to nam nie po drodze ze sobą” ”ciężko mi będzie z Tobą żyć, jeżeli wybierasz picie” ”lubię/kocham Cię, ale nie będę uczestniczyć w takim życiu, które rujnuje Ciebie i mnie - to nie jest w zgodzie z moimi wartościami” ”nie będę załatwiać za Ciebie spraw, kłamać, pomagać - nie chcę tego robić” ”albo pójdziesz się leczyć, jesteś moim przyjacielem/mężem/ojcem, albo wybieram inne życie - bez Ciebie” To proste słowa i zasady, jednak aby je zastosować trzeba mieć w sobie dużo siły. Nieraz zdobycie się na takie działanie wymaga wsparcia od bliskich i pomocy ze strony profesjonalistów. Taką pomoc uzyskać można w naszym Ośrodku. Dariusz Siudak, niepijący alkoholik, terapeuta uzależnień, właściciel Ośrodka NASZ DOM Grupa dla osób współuzależnionych w „Naszym Domu” Prywatny Ośrodek Terapii Uzależnień NASZ DOM, jako jeden z nielicznych w kraju prowadzi regularnie spotkania dla osób współuzależnionych. Grupa spotyka się w każdą sobotę o godzinie na terenie Ośrodka i prowadzona jest przez psycholog Annę Siudak. Serdecznie zapraszamy. Po więcej informacji prosimy o kontakt pod numerem telefonu: 698 323 698 - Dariusz Siudak.
jak namówić alkoholika na leczenie