Lopik83. Problem dotyczy Mazda 6 GH 2.0 (benzyna) prod 2009. Przebieg 210tys (potwierdzony). Samochód od zakupu miał problemy z ogrzewaniem – brak grzania na postoju, ciepłe powietrze leciało w miarę zwiększania obrotów silnika. Miała to być prosta usterka a po diagnostyce wyszło, że uszczelka pod głowicą przepuszcza spaliny do
Przede wszystkim to, że po spuszczeniu oleju przez korek samochód przejechał 100 km bez żadnych objawów niesprawności silnika. A nawet po całkowitym opróżnieniu układu do poważnego uszkodzenia silnika nie doszło natychmiast, ale dopiero po kilkunastu kilometrach jazdy, a do zatarcia – po blisko 40 km. Jak pracuje silnik bez oleju?
Jak rozpoznać, że rozrząd się psuje? Aby móc spokojnie korzystać z samochodu, bez obaw o awarię rozrządu, najważniejsze jest, jak już pisałem, stosowanie się do zaleceń producenta. Warto też przy wymianie oleju, filtrów itp. zlecić również sprawdzenie jaki jest stan paska rozrządu oraz czy nie widać żadnych wycieków z
Silniki, wyposażenie, podstawowe informacje. Tak wygląda nowa generacja. co ile wymiana oleju co ile wymieniać olej co ile zmieniać olej jak jeździć po wymianie oleju mity wymiana oleju olej w samochodzie wymiana oleju wymiana oleju co 2 lata wymiana oleju co ile .Wymiana oleju 1.4 D4D - kombinować czy nie?
Obecnie najczęściej stosowana metoda wymiany oleju silnikowego, polega na wyssaniu go z miski olejowej za pomocą specjalnej wysysarki. Pracownik warsztatu lub stacji obsługi pojazdów dokonuje tego za pomocą sondy wkładanej do otworu wlewu oleju do silnika, po uprzednim odkręceniu korka.
Stuki po wymianie oleju 10w40. Tutaj piszemy o problemach związanych z mechaniką. Moderatorzy: Michał_1977, italiano_83, G0 Karcio, Haki, Qto, marcin7x5, VIP
iY4UJ. Olej silnikowy to najważniejszy oprócz paliwa płyn w samochodzie spalinowym. Oto garść porad dotyczących doboru i tego, jak powinna wyglądać wymiana. Ostatnio Tymon wysunął teorię, że obecnie rodzaj oleju silnikowego nie ma znaczenia – byle go regularnie wymieniać. Pozwolę sobie na odrobinę polemiki… i przy okazji rzucę garścią porad. Z zainteresowaniem i z zaskoczeniem przeczytałem ostatni wpis Tymona z serii „Pytanie na niedzielę”, gdzie red. prow. pytał Was, czy marka oleju ma znaczenie. Moje zaskoczenie wzięło się stąd, że zdaniem wielu z Was to w zasadzie mało istotne, co wlewa się do silnika, o ile środek smarny wymienia się w miarę często. Zgadzam się z tym połowicznie, bo faktycznie dla silnika zawsze lepiej jest, gdy na jednym oleju przejeżdża np. 10 czy 15 tys. km, niż 25, 30 czy nawet 50 tys. km – ale dochodzi do tego właśnie kwestia jakości oleju. Dlatego też dziś postaram się nieco przybliżyć Wam, co takiego znajdziemy w różnych olejach silnikowych, jak je dzielimy i jak dobieramy do konkretnego samochodu. Jedziemy! Olej silnikowy odpowiada nie tylko za smarowanie Oprócz tej oczywistej oczywistości, to co wlewamy do układu smarowania jednostki napędowej pośrednio odpowiada także za jej chłodzenie. Oczywiście największe znaczenie miało to w silnikach chłodzonych powietrzem. Ale także w jednostkach chłodzonych cieczą, gdy układ chłodzenia niedomaga, a my stoimy w korku w trakcie upału nawet niewielkie różnice w efektywności odbierania ciepła mogą być istotne. Olej silnikowy odpowiada także za utrzymywanie motoru w czystości. To zresztą jeden z głównych powodów, dla których zaleca się jego stosunkowo częste wymiany. Dorzućmy jeszcze do tego kwestię ochrony przed korozją i dopiero teraz mamy pełny obraz tego, jak wiele zadań musi spełniać olej. Za powyższe cechy odpowiada szereg dodatków, takich jak np. inhibitory korozji, deaktywatory metali czy dyspergatory i detergenty (dzięki nim zanieczyszczenia pozostają w oleju, zamiast na nowo osadzać się w innych częściach silnika). Mało? To dorzućmy jeszcze dodatki antypienne (nie dopuszczają do spieniania oleju lub przyspieszają zanikanie piany), antyutleniacze, wiskozatory (poprawiające właściwości lepkościowo-temperaturowe), depresatory (obniżające temperaturę płynięcia środka smarnego), dodatki przecizatarciowe i przeciwzużyciowe… Można się zmęczyć, prawda? I co, nadal uważacie, że najtańszy olej danego typu będzie sprawować się równie dobrze jak coś lepszej marki lub lepszej serii? To może być prawda… ale tylko do pewnego stopnia Większość kierowców nigdy nawet nie zbliżyła się do kresu możliwości silnika – tak pod względem osiągów, jak i np. jego wytrzymałości termicznej itd. W zasadzie więc można by powiedzieć, że po co kupować lepszy olej, skoro tańszy też spełni swoje zadanie? Może taki będzie dobry? No niby tak, zwłaszcza jeśli ktoś użytkuje samochód w leasingu i za 2-3 lata dany pojazd przestanie go obchodzić. Ale jeśli ktoś należy do grupy, która jeździ jednym autem przez np. kilkanaście lat, to czy naprawdę wydanie 150 zł za bańkę choć odrobinę lepszego środka smarnego zamiast 80 zł za coś podstawowego to taki super wybór? Oczywiście, można na to spojrzeć w kategoriach bezwzględnych: „to dwukrotnie wyższa cena!”. Można też ugryźć temat z innej strony: takie 70 zł podzielone przez 12 miesięcy (przy założeniu, że rocznie pokonujemy do 15 tys. km) to 5,83 zł miesięcznie – moim zdaniem niewiele jak za poczucie wlewania do silnika czegoś lepszej jakości. Oczywiście istnieją też oleje daleko droższe, ale nie chodzi mi o udowadnianie, że do każdego auta wartego 5000 zł należy wlewać środek smarny wart połowę tego, co samochód. Chodzi o to, by dobierać olej rozsądnie, bo oszczędności na najtańszym są niewielkie, a nierzadko efektem jest np. głośniejsza praca silnika lub wycieki środka smarnego. Jak dobrać olej do samochodu? Przydadzą nam się do tego tzw. klasy lepkościowe i jakościowe. Umożliwiają one choć zgrubne porównanie różnych olejów silnikowych bez zagłębiania się w ich karty charakterystyki. Te ostatnie są natomiast zawsze dostępne na stronach producentów, jeśli ktoś lubi zagłębiać się w szczegółowe dane techniczne. Kwestia najważniejsza to typ oleju Oleje silnikowe dzielimy na mineralne, półsyntetyczne i syntetyczne, choć podział jest tu nieco uproszczony – oleje prawdziwie syntetyczne powinny być bowiem uzyskiwane poprzez łączenie węglowodorów o krótkich łańcuchach, co jest procesem dość drogim. To oczywiście skutkuje wzrostem cen gotowego produktu. W przypadku najpopularniejszych w Polsce klas lepkościowych zwykło się jednak błędnie przyjmować, że większość produktów przeznaczonych dla samochodów osobowych, które mają lepkość zaczynającą się od „15W” to oleje mineralne, „10W” – półsyntetyki, a „5W” i niżej (np. 0W) – oleje syntetyczne. Podkreślam, że jest to BARDZO duże uproszczenie i z łatwością można znaleźć przykłady olejów silnikowych, które się z tego schematu wyłamują. Dwa słowa o lepkości Informuje o niej klasyfikacja lepkościowa SAE (Society of Automotive Engineers – Stowarzyszenie Inżynierów Samochodowych). Olej może być zimowy, letni lub – jak to u nas na ogół bywa – uniwersalny/całoroczny. Chodzi o oznaczenia, przykładowo, 15W40 lub 0W20. Im mniejsza pierwsza liczba, tym wyższą płynność dany olej zachowuje przy niskich temperaturach – a więc w przypadku mroźnej zimy szybciej dotrze do wszystkich zakamarków w silniku. Druga wartość dotyczy lepkości przy wyższych temperaturach. Im wyższa liczba, tym mniejsze ryzyko zerwania filmu olejowego w trudnych warunkach pracy silnika (wysoka temperatura, duże obciążenie). Przykładowo wiele nowoczesnych samochodów (w tym hybrydowych) korzysta z olejów o lepkościach typu wspomnianego 0W20 lub 5W30, a np. silniki o sportowych aspiracjach mogą wymagać olejów 10W60. Dla niektórych aut zabytkowych optymalny będzie np. olej 20W50. Mamy też dwie klasyfikacje jakościowe – API i ACEA Nieco czytelniejsze oznaczenia oferuje ta pierwsza. Są one albo literowe (dla olejów, które można stosować w silnikach benzynowych), albo alfanumeryczne (dla silników wysokoprężnych). W przypadku środków smarnych dla benzyniaków, mamy do czynienia z oznaczeniami w postaci Sx, gdzie za „x” podstawiamy inną literę alfabetu – im wyższą, tym lepiej. Przykładowo, olej o oznaczeniu SM będzie mieć wyższą jakość niż olej o oznaczeniu SJ. Aktualnie najwyższymi klasami są SN i SN Plus (od 2018 r.). W przypadku diesli początkowo też stosowano w oznaczeniach tylko litery, potem zaczęto dorzucać cyfry – obecnie najwyższa klasa jakościowa to CK-4. Oczywiście dany olej może być uniwersalny i odpowiadać zarówno silnikom benzynowym jak i wysokoprężnym – wtedy oznaczenie przyjmuje postać podwójną, przykładowo SN/CF. Klasyfikacja ACEA (Association des Constructeurs Europens d’ Automobiles – Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów) jest moim zdaniem mniej czytelna, ale może ktoś uzna inaczej. Na początek trzeba przeprowadzić podstawowy podział: klasa A to oleje do silników benzynowych, B do diesli, C – oleje energooszczędne do nowoczesnych silników niezależnie od rodzaju zapłonu, a także E – do wysokoobciążonych silników wysokoprężnych. Tu też spotyka się podwójne oznaczenia, np. A5/B5. Ostrożność trzeba zachować przy olejach z literą C, np. C1 to oleje typu low SAPS, czyli niskopopiołowe. Mogłoby się wydawać, że to świetnie, ale wcale nie każdemu silnikowi to służy (szczególnie starszemu) – producent auta musi wprost zalecać taki olej, by móc go stosować bez szkody dla silnika. A co z olejami typu „long life”? Czy faktycznie tak rzadka wymiana ma sens? Takowe są całkiem licznie reprezentowane na rynku, co mogę jedynie skwitować stwierdzeniem „o zgrozo”. W teorii takie oleje mają pozwalać na wydłużenie przebiegów między wymianami do co najmniej 20 czy 25 tys. km (lub okresu między wymianami do 2 lat), a nawet więcej – tyle że w większości przypadków jest to bezsens, chyba że ktoś jeździ wyłącznie w trasie i niemal cały przebieg jego samochodu to przebieg np. autostradowy. Tak, wtedy silnik (i olej) zużywa się najwolniej i wtedy można pomyśleć nad tego typu środkami smarnymi. Ale jeśli ktoś upatruje znakomitego interesu w tym, że będzie zmieniać olej co 2 lata, a przy tym codziennie kręci się głównie po mieście, nabijając w ten sposób 10 czy 15 tys. km rocznie – no niestety, ale to zły pomysł, przynajmniej jeśli chcecie dany samochód użytkować dłużej. Olej silnikowy long life – kusi niezbyt częsta wymiana, ale lepiej uważajcie. Innymi słowy: olej zmieniamy co najmniej tak często, jak zaleca producent, nigdy rzadziej. W przypadkach, gdy dana marka zaleca wymianę co wspomniane 2 lata lub 30 tys. km, w zdecydowanej większości przypadków należy te interwały skrócić o połowę, bo to zagwarantuje dobrą kondycję oleju „od wymiany do wymiany” – choć warto też mieć na uwadze, że nierzadko można spotkać się z zaleceniami przyspieszenia wymiany oleju, jeśli pojazd użytkowany jest w trudnych warunkach drogowych (np. tylko w mieście). Jest też kwestia norm producenta auta Szukając odpowiedniego oleju do swojego samochodu, z pewnością zauważycie, że wiele z nich ma także wypisany szereg norm producentów aut, które dany środek spełnia. To spore ułatwienie dla użytkownika auta, bo jeśli norma podana na bańce oleju pokrywa się z tą, co znajdziemy w instrukcji samochodu, to nie trzeba się martwić, że kupimy jakieś szkodzące silnikowi badziewie. Oczywiście zawsze da się znaleźć coś o lepszej jakości (i również spełniającego daną normę), ale ogólna zasada się nie zmienia. Samochód przejechał już 250 tys. km, mechanik sugeruje, że rozsądna będzie wymiana na olej silnikowy mineralny. Co robić? Zmień mechanika. I mówię zupełnie serio, bo jeśli tylko silnik jest w dobrej kondycji mechanicznej, to powinien jeździć na zalecanym oleju tak długo, jak to tylko możliwe. Ma być 5W30? No to, kurka wodna, lej 5W30, a nie kombinuj i nie wlewaj 15W40 – bo to już jest manewr, za przeproszeniem, cebulacki. Takie działanie jest usprawiedliwione w zasadzie wyłącznie wtedy, gdy samochód jest już „na dobicie” i chcemy np. ograniczyć zużycie lub wycieki oleju, np. by nie załapać jeszcze mandatu za zanieczyszczanie miejsca parkingowego. A jeśli samochód jest w dobrej kondycji, ale koniecznie chcesz coś zmienić? W takiej sytuacji można wybrać np. olej przeznaczony do silników o większym przebiegu – podobne produkty oferuje wielu producentów, niektórzy chwalą się np. dodatkami wydłużającymi żywotność uszczelnień silnika. Olej ma znaczenie Może niekoniecznie sama jego marka, bo przecież w ramach jednej marki można mieć do czynienia z gorszymi i lepszymi seriami produktów, ale jeśli należysz do grupy, która zastanawia się, czy lepsze będą opony Pirelli czy Continentala, akumulatory Varty lub Boscha, amortyzatory Sachs czy Bilstein czy hamulce EBC lub Brembo, to dlaczego brać pierwszy z brzegu olej silnikowy? No właśnie, ja też nie wiem.
In: Warsztat On: piątek, kwiecień 29, 2016 Hit: 7715 Olej w silniku samochodu odpowiada za smarowanie części ruchomych. Jego rolą jest także chłodzenie jednostki napędowej. Pewnie niewielu kierowców wie, że jest również odpowiedzialny za czystość silnika, ponieważ niweluje odkładanie się powstałych w wyniku spalania substancji. Jak często wymieniać olej? W czasach PRL olej wymieniało się co 5000 kilometrów. Współczesne oleje pozwalają na wymiany co 30 tysięcy kilometrów lub co 2 lata. Jest to możliwe dzięki rozwojowi technologii produkcji olejów i silników. W praktyce sugerujemy jednak wlewanie nowego oleju co 15 tysięcy lub po roku od poprzedniej wymiany. Wybierając olej zwracamy uwagę na to, aby miał klasę i rodzaj zalecane przez producenta pojazdu. Marka środka smarującego silnik nie jest już aż tak istotna. Warto też wcześniej zweryfikować ile litrów mieści dany silnik. Tę informację znajdziemy w instrukcji obsługi samochodu. Czy należy wymieniać olej? Zdecydowanie tak, gdyż w miarę upływu czasu (lub po przejechaniu określonej liczby kilometrów) olej traci swoje właściwości. Jeśli odkładamy jego wymianę, musimy się liczyć z szybszym zużyciem elementów silnika, zatkaniem kanałów smarowniczych lub zatarciem się jednostki napędowej. Jaki poziom oleju jest optymalny? Bardzo ważne jest, aby nie przekroczyć poziomu wlewanego do silnika oleju. Tak samo jak brak lub niedobór tak i nadmiar oleju może mieć poważne konsekwencje. Nadwyżka oleju powoduje wzrost ciśnienia w silniku, który w dalszej kolejności może spowodować uszkodzenia uszczelniaczy, wycieki, ślizganie się sprzęgła, a w wyjątkowych przypadkach awarię katalizatora lub filtra DPF. Poziom oleju należy regularnie kontrolować podczas bieżącej eksploatacji pojazdu. Dopuszczalna przez producentów norma zużycia oleju mieści się zazwyczaj w granicy +- 1l/1000 km. Olej powinniśmy sprawdzać co 1000 km lub przed dłuższym wyjazdem. W tym celu korzystamy z „bagnetu” umieszczonego z boku silnika. Jak wymienić olej w silniku – krok po kroku Wyłączmy silnik i zakładamy rękawiczki robocze (najlepiej gumowe). Przygotowujemy miskę (najlepiej powyżej 10 litrów), do której zlejemy zużyty olej. Organizujemy podnośnik typu żaba/dżwignik hydrauliczny oraz koziołki/podkładki. Fabryczny podnośnik/lewarek to nie jest raczej pewne urządzenie do prac pod autem po pierwsze, a po drugie nigdy nie pod samochodem, który stoi tylko na samym podnośniku. Dla bezpieczeństwa zawsze powinno się zabezpieczyć uniesiony samochód za pomocą solidnych podpórek, najlepiej popularnych koziołków. Podnosimy auto przy pomocy profesjonalnego podnośnika hydraulicznego. Pod uniesione auto podstawiamy koziołki. Jeśli dysponujecie leżanką warsztatową będzie Wam dużo łatwiej dostać się w okolice misy olejowej. Pod misę olejową podkładamy plastikowy pojemnik Odkręcamy śrubę spustową (najlepiej wcześniej sprawdzić w instrukcji rozmiar potrzebnego klucza ). Podczas odkręcania śruby przytrzymujemy korek, aby olej nie wypłynął w sposób niekontrolowany. Po całkowitym jego odkręceniu szybkim ruchem usuwamy go, aby zniwelować zabrudzenia rąk. Ewentualnie można pod korek podstawić korek. Olej może wyciekać pod kątem, dlatego ustawiamy miskę jak nabliżej spustu. Kiedy cały olej spłynie, podkładamy miskę pod filtr oleju (okrągła puszcza przymocowana u dołu silnika). Odkręcamy filtr (wcześniej sprawdzamy w instrukcji auta jaki klucz będzie nam potrzebny) i usuwamy wraz z nim uszczelkę. Wylewamy do miski pozostały w filtrze olej. Następnie wycieramy miejsce, w którym był przykręcony. Bierzemy nowy filtr i smarujemy cienką warstwą świeżego oleju, a później dokręcamy filtr do momentu oporu ( z czuciem, aby nie uszkodzić gwintu). Korek i miesce spustowe oczyszczamy szmatką i dokręcamy śrubę. Wyjmujemy koziołki i opuszczamy podnośnik hydrauliczny. Wlewamy nowy olej (upewniamy się w instrukcji ile litrów potrzeba do naszego silnika) przez dedykowany do tego otwór w górnej części silnika. Po kilku minutach sprawdzamy oczyszczonym bagnetem poziom oleju w silniku. Powinien być między wskazanymi na bagnecie kreskami. Dolewamy jeśli oleju jest za mało (ma być powyżej połowy stanu między minimum a maksimum). Odpalamy samochód, aby popracował i olej mógł rozprowadzić się po wszystkich elementach silnika. Po kilku minutach gasimy i sprawdzamy czy w okolicy śruby spustowej i filtra nie ma wycieków. Praktyczne porady Jeśli chcemy wymieniać olej samodzielnie to musimy pamiętać o kilku bardzo ważnych zasadach: Oleju nigdy nie zlewamy do gruntu lub do kanalizacji. Starego filtra oleju nie wyrzucamy do śmietnika. Najlepiej pozostałe po wymianie elementy odwieźć do punktu utylizacyjnego lub znajomego warsztatu, który bezpiecznie zutylizuje niebezpieczne odpady. Używamy bezpiecznego podnośnika hydraulicznego, w przypadku cięższych pojazdów - dźwignika oraz obowiązkowo koziołków/podstawek.
Fot: Archiwum Polskapresse Jednostka napędowa aby być w dobrej kondycji, musi mieć regularnie wymieniany olej. Silnik pozbędzie się w ten sposób opiłków metalu krążących w układzie smarowania, a mniejsze tarcie pomiędzy częściami przedłużyć żywotność silnika. Olej pełni też rolę chłodziwa dla motoru. Jeśli jest stary to nagrzewa się do zbyt wysokich temperatur, tracąc swoje właściwości ochronne i negatywnie wpływa na kondycje poszczególnych podzespołów jednostki ACEAFot: Archiwum PolskapresseNa rynku funkcjonują dwie klasyfikacje jakościowe olejów silnikowych: API oraz ACEA. Pierwsza dotyczy rynku amerykańskiego, druga stosowana jest w Europie. Europejska klasyfikacja ACEA rozróżnia następujące typy olejów:(A) – oleje do standardowych silników benzynowych(B) – oleje do standardowych silników Diesla;(C) – oleje kompatybilne z systemem katalitycznym dla silników benzynowych i Diesla z wtórnym obiegiem spalin i o niskiej zawartości siarki, fosforu i popiołów siarczanowych(E) – oleje do samochodów ciężarowych z silnikiem wysokoprężnymW przypadku standardowych silników benzynowych i diesla parametry olejów są prawie identyczne i bardzo często olej danego producenta oznaczony np. normą A1 jest kompatybilny z olejem B1, mimo ze symbole rozróżniają podział na jednostkę benzynową i oleju – co to jest ?Ważniejsze przy wyborze oleju do silnika jest natomiast dobranie odpowiedniej klasy jego lepkości, która jest oznaczona poprzez klasyfikację SAE. Dla przykładu olej o symbolu 5W-40 przekazuje następujące informacje:- cyfra 5 przed literą „W” to wskaźnik lepkości oleju w niskich temperaturach;- liczba 40 po litrze „W” to wskaźnik lepkości oleju w wysokich temperaturach;- litera „W” oznacza, że olej jest zimowy, ale jeśli występuje za nią liczba (tak jak w przykładzie) to oznacza, że olej można stosować przez cały silnikowy – zakres temperatury pracyW polskich warunkach klimatycznych najczęściej stosowane oleje to 10W-40 (pracuje w temperaturze -25⁰C do +35⁰ C), 15W-40 (-20⁰C do +35⁰C), 5W-40 (-30⁰C do +35⁰C). Każdy producent auta zaleca konkretny rodzaj oleju do danego silnika i tymi wskazaniami należy się silnikowy do silników z filtrem cząstek stałych Nowoczesne silniki wysokoprężne bardzo często wyposażone są w filtr DPF. Aby wydłużyć jego żywotność należy stosować oleje tzw. low SAPS czyli zawierające niskie, poniżej 0,5%, stężenie popiołów siarczanowych. Pozwoli to uniknąć problemów z przedwczesnym zapychaniem filtra cząstek stałych i ograniczy zbędne wydatki na jego oleju – syntetyczny, mineralny, półsyntetycznyPrzy zmianie oleju istotną sprawą jest zwrócenie uwagi na jego rodzaj – syntetyczny, półsyntetyczny lub mineralny. Oleje syntetyczne cechują się najwyższą jakością i mogą pracować w wyższych temperaturach. Są to jednak oleje najdroższe. Mineralne rafinowane są z ropy naftowej przez co w ich składzie znajdują się tzw. związki niechciane (siarka, reaktywne węglowodory), które pogarszają właściwości oleju. Jego braki rekompensuje za to najniższa cena. Oprócz tego są jeszcze oleje półsyntetyczne, stanowiące połączenie olejów syntetycznych i auta a wybór olejuUważa się powszechnie, że oleje syntetyczne można stosować tylko w nowych autach o przebiegach do ok. 100 000 - 150 000 km, półsyntetyczne miedzy 150-250 000 km, a mineralne w autach które przekroczyły dystans 250 000 km. Naszym zdaniem warto jeździć jak najdłużej na oleju syntetycznym, bowiem chroni on silnik w sposób najbardziej efektywny. O jego zmianie zacząć można myśleć dopiero wtedy, gdy auto zaczyna zużywać olej. Zanim jednak podejmie się decyzję o zmianie rodzaju oleju, warto oddać auto do mechanika, który określi przyczynę przecieków oleju bądź jego oryginalnego oleju do samochodu? Sprawdź tutajMotointegratorPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Olej sprawia, że nie pracują one na sucho (co istotnie podnosi tarcie i opory wewnętrzne silnika), ale z poślizgiem. Newralgiczne miejsca do smarowania to panewki wału korbowego, panewki wałków rozrządu, Turbosprężarka oraz zapewnienie filmu olejowego na ściankach cylindrów. Olej też doskonale chłodzi współpracujące ze sobą elementy. Najlepszym tego dowodem może być zastosowanie w wielu konstrukcjach dysz natryskowych, skierowanych na denko tłoka (oczywiście od strony skrzyni korbowej, a nie komory spalania). Inne funkcje oleju to zabezpieczanie wewnętrznych elementów silnika przed korozją, wypłukiwanie osadów i drobnych nieczystości (a następnie transportowanie ich do filtra) itp. W systemach z hydrauliczną regulacją zaworów dochodzi konieczność obsługi „szklanek” popychaczy. W nowoczesnych silnikach pojawiają się też dodatkowe funkcje. Olej często wykorzystywany jest np. jako element wykonawczy układu zmiennych faz rozrządu (kiedy komputer zadecyduje, że trzeba przestawić fazy, olej pod ciśnieniem jest za to odpowiedzialny). Powrót do łańcuchowego napędu wałków rozrządu stawia przed olejem jeszcze zadanie napinania tego łańcucha. Na przestrzeni ostatnich lat jakość oleju znacząco się poprawiła, ale szereg skomplikowanych zadań sprawia, że wymiana oleju to ciągle jedno z najważniejszych zadań obsługowych stojących przed właścicielem auta. Jak często je wykonywać, jaki olej wybrać i komu powierzyć wymianę? Na te pytania odpowiemy w kilku krokach. Krok 1: kiedy wymieniać olej silnikowy? Najprostsza wydaje się odpowiedź – według zaleceń producenta. Niestety, chęć zapewnienia dobrych haseł reklamowych (u nas możesz jeździć 50 tys. km bez wymiany oleju, zobacz, ile zaoszczędzisz w porównaniu z przestarzałą konkurencją) sprawiła, że zatracono zdrowy rozsądek, wydłużając interwały między przeglądami. Przez pewien czas np. Opel i Fiat zapewniali, że wystarczy odwiedzać serwis nawet co 50 tys. km! Z tego szybko się wycofano, ale standard „2 lata lub 30 tys. km” często praktykowany jest przez wiele firm. Producenci wiele nie ryzykują – w miarę prosty silnik 2 lata i 100 tys. km (najczęściej po takim okresie kończy się gwarancyjna odpowiedzialność producenta) wytrzyma nawet na jednym oleju. A co będzie potem? Pieniądze dla serwisu za naprawę! Co ciekawe np. Toyota (ale również inne japońskie firmy, np. Subaru) w wielu modelach ciągle wymaga odwiedzania serwisu co 15 tys. km. Przypadek? Skorzystanie z serwisu w trybie wydłużonym (najczęściej nazwanym Long Life) to zresztą tylko pozorna oszczędność, bo wymagane są zazwyczaj droższe oleje spełniające normy LL. Co ile więc wymieniać olej? Można przyjąć, że na pewno nie rzadziej, niż podaje producent, często jednak termin ten warto skrócić. W przypadku mniej wymagających jednostek benzynowych i jazdy w sprzyjających okolicznościach (niezbyt częste rozruchy silnika, sporo spokojnej jazdy w pozamiejskim terenie) może to być 20 tys. km lub rok. W przypadku wysilonych jednostek i trudniejszej eksploatacji przebieg skracamy do 15 tys. km. Jeśli kierowca często korzysta z maksymalnych osiągów silnika, jeździ tylko na krótkich dystansach, po zapylonej drodze itp., przebieg nie powinien wynosić więcej niż 10 tys. km. Ważne są też zalecenia specjalne dla silników zasilanych LPG. W tym przypadku lepiej zapomnieć o serwisach Long Life. Dodatkowo klasyczny przebieg warto skrócić o 25 proc. Dlaczego? Bo gaz może mieć zdecydowanie więcej siarki niż benzyna czy olej napędowy i olej silnikowy zdecydowanie szybciej się zużyje. Uwaga: to, że olej jest wciąż klarowny, nie znaczy, że ma odpowiednie właściwości ochronne! W silnikach benzynowych olej praktycznie od wymiany do wymiany powinien pozostać jasny, w dieslu zaś ciemnieje bardzo szybko po wymianie. Wielu producentów stosuje też wskaźniki pokazujące przebieg i czas do następnej wymiany oraz jakość oleju. W starszych, prostszych konstrukcjach mechanizm jest bardzo prosty – licznik odmierza po prostu odpowiedni czas i przebieg, więc zastosowanie będą miały wszystkie wcześniejsze wskazówki. Czy wierzyć wskaźnikom jakościowym? Niektóre rzeczywiście mierzą jakość oleju; najpopularniejsza jest metoda pomiaru przewodnictwa elektrycznego, zmieniająca się wraz ze wzrostem zanieczyszczenia oleju, ale również lepiej traktować ją tylko jako dodatkową wskazówkę niż rzeczywisty wyznacznik. Krok 2: jaki olej? Dobór oleju to – wbrew pozorom – nie taka trudna decyzja. Zaczynamy oczywiście od instrukcji obsługi. Tam znajdziecie wymaganą normę specjalną. Własny „zestaw wymagań” stosują BMW, Grupa Volkswagena, Mercedes, Opel. Nie oznacza to jednak, że olej do silnika kupicie tylko w ASO. W przypadku olejów producenci udostępniają firmom zewnętrznym swoje wymagania i każdy może dostosować do nich (przynajmniej teoretycznie) produkty. W instrukcji znajdziecie też lepkość i klasę jakościową. Nie ma instrukcji? Nic strasznego, większość producentów olejów na swoich stronach zamieszcza wyszukiwarki pozwalające wybrać z oferty produkty spełniające wymagania danego silnika. W instrukcji oraz w wyszukiwarce znajdziecie też ilość oleju potrzebną do wymiany. Najbardziej typowe normy to np. VW 507 00 przeznaczony do silników z instalacją common rail oraz do pompowtryskiwaczowych z filtrami cząstek stałych. Na pewno trzeba zwrócić uwagę na obecność w aucie filtra cząstek stałych. Wtedy wymagany jest olej tzw. Low SAPS (niskopopiołowy), zapewniający właściwą pracę filtra. W przypadku pracy silnika w trybie Long Life również wymagany jest specjalny olej. Jakość oleju opisują normy: C dla diesla i S dla benzyny (np. SN i CJ – im dalsza litera alfabetu, tym lepiej). Nie ma za to obecnie rozróżnienia na oleje do diesli i benzyniaków – oczywiście podlegają one odrębnym normom, jednak większość olejów spełnia odpowiednie zarówno dla jednego, jak i drugiego rodzaju silnika. Instrukcja to jednak nie wszystko. W pewnym zakresie wybrać trzeba rodzaj oleju: mineralny, półsyntetyk czy syntetyk? Dlaczego w pewnym zakresie? Bo jeśli normy wymagają odpowiedniej lepkości i klasy oleju, to może się okazać, że spełnia ją tylko określony rodzaj oleju, np. nie kupicie mineralnego oleju z lepkością 5W-50. Zasadniczo oleje mineralne są już niepolecane – oferują znacznie gorsze własności smarne, producenci nie prowadzą praktycznie prac rozwojowych nad tymi olejami. Różnica w cenie nie jest z kolei aż tak duża. Jeśli auto pracowało na syntetyku, zdecydowanie najlepiej, gdy w dalszym ciągu korzystać będzie z takiego samego oleju. Co zrobić, gdy kupiliśmy auto i nie mamy pojęcia, na jakim oleju pracował silnik? Jeśli samochód nie jest zbyt stary, silnik nie ma widocznych dużych wycieków i nie wydaje się wyeksploatowany, można zaryzykować olej syntetyczny. Wypłukanie brudów raczej nie rozszczelni silnika. Jeśli silnik spala olej i wydaje się „bliski końca”, lepiej zdecydować się na olej o podwyższonej lepkości, nawet mineralny. Najtrudniejsze pytanie dotyczy marki oleju – to, niestety, pozostawimy bez odpowiedzi; z pewnością warto stawiać na produkty dobrych firm, a rad szukać możecie np. na forach internetowych użytkowników danej marki. Krok 3: co jeszcze przygotować? Poza olejem w odpowiedniej ilości musicie zaopatrzyć się w filtr. Często w katalogach do danego modelu pokazuje się kilka filtrów; wtedy trzeba szukać dodatkowych informacji odnośnie roku produkcji, wersji silnika itp. Po wymianie warto zanotować model filtra, który pasuje – za rok informacja będzie jak znalazł. Jeśli filtr nie jest zewnętrzny, tylko wkładem w obudowie, warto zadbać o nową uszczelkę, którą trzeba też założyć na korek spustowy. Poza elementami do wymiany trzeba też zadbać o narzędzia (jeśli wymiany chcecie dokonać samodzielnie). Korek spustowy to najczęściej śruba z łbem o rozmiarze 14 mm i bez kłopotu można go odkręcić kluczem z zestawu nasadek. Czasem zdarzają się inne rozwiązania, np. grupa Renault stosuje kwadratowy klucz o rozmiarze 8 mm. Do otworu pasuje typowa… klamka do drzwi, ale w ten sposób trudno mówić o dokładnym przykręceniu korka, nie zawsze da się go też odkręcić. Nasadkę z kwadratem kupicie w sklepie specjalistycznym za kilkanaście złotych. Przyda się też uniwersalny klucz do filtra (uwaga na średnice obsługiwane przez kupowany klucz, pracują w pewnych granicach) lub nasadka do odkręcenia obudowy (czasem to duży rozmiar, którego nie ma w typowych zestawach kluczy). Krok 4: wymiana samodzielna czy w warsztacie? To pytanie, które wielu właścicieli aut stawia przed większością drobnych napraw. Jeśli macie smykałkę do prac przy aucie i garaż, nie ma przeciwwskazań do samodzielnej wymiany oleju. Odradzamy prace pod blokiem – podczas wymiany zawsze coś kapnie na podłoże, może czegoś zabraknąć. Zazwyczaj na wymianę wystarczy 30 min. Jakie możecie napotkać problemy? Jeśli narzędzia są właściwie przygotowane, to z odkręceniem korka spustowego nie powinno być kłopotów. Te może sprawić filtr oleju – czasem bywa umieszczony w trudno dostępnym miejscu (np. silniki Renault ale może się okazać, że mechanik poprzednio dokonujący wymiany nie postarał się z dokręcaniem. Jeśli nie pasuje klucz do filtra lub ciężko go nałożyć, można posłużyć się nieco brutalną metodą, przebijając filtr śrubokrętem. W przypadku wymiany w warsztacie czasem może obyć się bez demontażu osłon i korka spustowego – mechanicy skorzystają z wysysarki do oleju. To niezłe rozwiązanie, choć też wymaga od obsługującego uwagi, żeby dokładnie odessać stary olej. W warsztacie często wymiana jest gratisowa, oczywiście pod warunkiem zakupu oleju i filtra. Warto dokładnie dopytać o parametry (rodzaj i markę) wymienianych elementów, żeby sprawdzić, czy „gratis” rzeczywiście jest „za darmo”. Nie brak też ryzyka, że mechanicy wleją olej nie taki, za jaki zapłaciliśmy (rzeczywiście: aby było taniej, często leją go z beczki, więc nie mamy szansy rozpoznać marki). Olej to często najdroższy składnik przeglądu, możecie więc trafić na nieuczciwego pracownika. Krok 5: jak posprzątać? Ze względu na szkodliwość oleju obowiązek nieodpłatnego przyjęcia przepracowanego lub przeterminowanego oleju silnikowego mają tzw. PSZOK-i mieszczące się w każdej gminie. Oleje mogą być wymieszane, np. silnikowe różnych klas czy silnikowy z przekładniowym. W zależności od PSZOK-u olej dostarczyć można w kanistrze (do zlania) lub w opakowaniach do pozostawienia. PSZOK-i mają obowiązek przyjmowania tylko produktów wytworzonych w gospodarstwach domowych, mogą więc odmówić przyjęcia odpadów wskazujących na działalność gospodarczą. Zużyty filtr (tak jak i olej) można zostawić w punkcie demontażu pojazdów – zazwyczaj obsługa nie robi z tym problemów. Rodzaje olejów Rodzaj oleju Mineralny Półsyntetyczny Syntetyczny Budowa olej powstały na bazie produktów z destylacji ropy naftowej mieszanina baz z destylacji ropy i produktów syntetycznych olej powstały w oparciu o bazę utworzoną na drodze syntezy Zalety niska cena zakupu kompromis pomiędzy ceną zakupu a właściwościami utrzymanie silnika w czystości, najlepsze własności smarne Wady przestarzałe oleje o słabych własnościach smarnych kompromis pomiędzy ceną zakupu a właściwościami dość wysoka cena zakupu Tabela lepkości olejów Temperatura pompowalności Lepkość zimowa Lepkość letnia Charakterystyka -40 st. Celsjusza 0W 20 Olej o lepkości letniej „20” jest dla większości silników zbyt „wodnisty”. -35 st. Celsjusza 5W 30 Olej energooszczędny o niskiej lepkości. Uwaga! Nie do każdego silnika! -30 10W 40 Popularna letnia klasa lepkościowa – zda egzamin w wielu silnikach. -25 15W 50 Olej zachowujący wysoką lepkość w wysokich temperaturach. -20 20W 60 Olej do obciążonych silników sportowych. Dobry też do starszych aut. W galerii pokazujemy krok po kroku jak samodzielnie wymienić olej i filtr oleju.
Szanowni Państwo! W tym artykule dowiecie się o: – Właściwej wymianie oleju silnikowego. – Doborze oleju do silników i filtra. – Jaki olej wybrać? „syntetyk” czy „minerał” ? i wiele innych 👍 Zapraszamy! Wymiana olejów silnikowych wydaje się być zagadnieniem banalnym (zlać olej , wymienić filtr, nalać świeży olej). Przez tą właśnie z pozoru prostotę tej operacji nie wszyscy użytkownicy samochodów zastanawiają się czy to wszystko co należy zrobić? Otóż to nie wszystko. Najważniejsze we wszystkim co robimy to identyfikacja potrzeb i prac które należy wykonać. W tym miejscu chciałbym przekazać kilka prostych porad, które mam nadzieję zaszczepią w użytkownikach samochodów żyłkę smarownika. Dobór oleju do silników i filtra to podstawa. Wymiana oleju silnikowego VENOL większości kojarzy się z wymianą oleju i filtra oleju. Dobór odpowiedniego oleju samochodowego VENOL jest stosunkowo łatwy ponieważ wystarczy zajrzeć do książki obsługi i postępować zgodnie z zaleceniami producenta samochodu, który jasno precyzuje jakiej klasy olej wg SAE, API/ACEA jest najlepszy dla naszego silnika. Dobór odpowiedniego filtra to już trudniejsza sprawa. Nie wystarczy skupić się jedynie na tym czy dany filtr pasuje do naszego samochodu. Jakość filtra równa się czystość silnika. Zależy to od materiału z którego taki filtr jest wykonany. Tanie wkłady filtracyjne są w większości wykonane z papieru, który w trakcje pracy ulega mikro pęknięciom co powoduje że stopień filtracji drastycznie spada a do układu przedostają się coraz większe zanieczyszczenia. Jak rozpoznać dobry filtr? Na opakowaniu dobrego filtra producent umieszcza oznaczenia o klasie filtracji i skuteczności filtracji. Filtry takie nazywa się filtrami absolutnymi. Filtry bez takich oznaczeń są tańsze ale skuteczność ich filtracji drastycznie spada w trakcie eksploatacji. Przepłukiwać układ przed wymianą oleju czy nie? Oczywiście, że przepłukiwać ponieważ to jak dotąd najskuteczniejszy sposób usuwania zanieczyszczeń z układu smarowania. Silniki można przepłukiwać na kilka sposobów: przepłukać silnik świeżym olejem takim jaki będziemy stosować lub nawet o klasę gorszym wg API czy ACEA – sposób drogi. Użyć do płukania specjalnego oleju do płukania tzw. Flush Oil. Zastosować dodatki wprowadzane do oleju tzw starego tuż przed jego wymianą. Dodatki takie zawierają skoncentrowane środki myjące które są w stanie wymyć w krótkim czasie wszelkie zabrudzenia. Przepłukanie silnika przed wymianą oleju ma świetne działanie odświeżające dla silnika gdyż z wnętrza silnika usuwamy praktycznie wszystkie zanieczyszczenia i zabrudzenia. Zatem wlewając świeży olej nie będzie on od początku zmuszony do zdyspergowania zanieczyszczeń przez co dłużej i lepiej będzie chronił nasz silnik. Olej samochodowy „syntetyk” czy „minerał”? Jak już wcześniej wspominałem przy wyborze odpowiedniego oleju silnikowego należy kierować się wskazaniami producenta silnika. Oczywiście można we własnym zakresie dokonywać zamian olejów silnikowych . O ile zamiana z oleju syntetycznego na mineralny nie wymaga wiele uwagi chociaż taka zmiana nic nie daje. Niektórzy użytkownicy samochodów którzy nie chcą wydawać pieniędzy na naprawę wyeksploatowanego silnika wierzą że jak zastosują tańszy i gorszy olej o wyższej klasie lepkości to usuną problem nieszczelności w silniku. Najbardziej popularne przechodzenie z oleju 5W/40 na 10W40. To nic nie daje i nie powinno się tak postępować. Przyśpiesza to jedynie zużywanie się silnika i zwiękasza zużycie paliwa. Zamiana z oleju mineralnego na olej syntetyczny jest trudniejszym zagadnieniem. Należy pamiętać, że stosując olej syntetyczny bazujący na PAO ( polialfaolefina) nie nadaje się do stosowania do silników co do których producent nie przewidział stosowania olejów syntetycznych tylko np. semisyntetyczne czy mineralne. Oczywiście olej syntetyczny pozwala na wydłużenie okresu między wymianami nawet o dwa razy ale oleje syntetyczne nie są obojętne dla pospolicie stosowanych materiałów z których wykonuje się uszczelnienia. Jeżeli uszczelniacz nie jest kompatybilny to na skutek kontaktu z olejem syntetycznym może lekko zmniejszyć swoją średnice co prowadzi do pojawienia się wycieków oleju. Silnik zużywa olej czy należy się bać? To nie jest powód do strachu pod warunkiem że silnik jest w dobrej kondycji i nie ma wycieków czy przedmuchów. W dzisiejszym stanie techniki większość silników jest wykonywana jako jednostki doładowane a jeżeli nie doładowane to wysokoobrotowe. Większość producentów aby podnieść moc silnika i zmniejszyć zużycie paliwa stosuje zabieg polegający na luźniejszym spasowaniu elementów silnika a czasami rezygnacji z wielostopniowych pierścieni zgarniających na poczet systemu pojedynczego. Doszczelnienie silnika realizowane jest wówczas filmem olejowym. Zmniejszenie pasowania oczywiście daje wzrost mocy poprzez uzyskanie mniejszego tarcia wewnętrznego w silniku ale przy wysokich prędkościach obrotowych daje efekt w postaci konsumowania oleju przez silnik. To po prostu uszczelniający film olejowy ulega spaleniu na skutek tego że pierścienie zgarniające nie są w stanie usunąć go w 100 %. Tak samo dzieje się w silnikach które mają przebieg ok 100 tys. km lub większy nawet przy niskich prędkościach obrotowych. Dlatego często słyszy się, że jak się lubi szybko jeździć po autostradzie to silnik musi spalić trochę oleju. Jest to zjawisko jak najbardziej normalne i niegroźne dla naszego silnika. Należy jedynie pamiętać o kontroli stanu oleju i jego uzupełnianiu. Producenci nowych samochodów nie ukrywają tego zjawiska i umieszczają stosowne zapisy w książkach obsługi. Zazwyczaj jest do ok 0,5 L na 1000 km. Moim zdaniem dolewki oleju jest to rzecz działająca zbawiennie na silnik. Dzięki dolewce co pewien czas dostarczamy porcję świeżego oleju który zawiera świeżą porcję dodatków. Artur Piotrowski, Dyrektor Produkcji Venol Motor Oil Sp. z Łódź Ekspert ds. Olejów Motoryzacyjnych Źródło: Właściwa wymiana olejów silnikowych VENOL – To takie proste.
jak jeździć po wymianie oleju